Kolonie letnie i Obozy w Bieszczadach
Warto dodać, że kolonie niezwykle lubiane i wysoko oceniane przez dotychczasowych uczestników.
Ze świetną kuchnią i wysokim standardem zakwaterowania, co sprawdziliśmy osobiście - zobacz zdjęcia z ośrodka.
I z dużą ilością atrakcji, do których w tym roku doszła możliwość zjazdu najdłuższą tyrolką w Polsce czy szaleństwa na jednym z najdłuższych na ŚWIECIE! letnich torów tubingowych. O nowych atrakcjach pisaliśmy tutaj - zobacz.
Jeśli zaciekawiliśmy Was tematem obozów realizowanych w Bieszczadach, to bardzo dobrze bo zapewniamy, że warto.
Aktualne terminy obozów w Bieszczadach na Lato 2025 i dostępne jeszcze programy znajdziecie w tym miejscu - kliknij i sprawdź.
A tymczasem zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego oraz krótkiej rozmowy z Ulą, właścicielką ośrodka, której zapytaliśmy między innymi o to, o co chodzi z tymi obozami bez telefonów. Do domków też zajrzeliśmy z naszą kamerą...
Obozy dla dzieci bez telefonów
Jak powinny wyglądać dobre Kolonie dla dzieci?
O to zapytaliśmy Ulę Nycz, jedną z właścicielek ośrodka w Bieszczadach, z którym współpracujemy już od ponad 5 lat. I o to co takiego dzieje się na tych obozach, że dzieci tak chętnie przyjeżdżają tam ponownie, w kolejnych latach.
Pytanie było o tyle zasadne, że z uczestnikami obozu spędziliśmy już kilka dni i mogliśmy się zorientować, że jakieś 20-30% z nich na obozach w Bieszczadach było już wcześniej.
O to co odpowiedziała Ula...
Współpracujemy z dziećmi i pozwalamy im na dobrą zabawę
- Ale mamy też dość rygorystyczne zasady i paradoksalnie myślę, że to też trzyma je z nami. Nasi uczestnicy wiedzą bowiem, że mogą dużo ale nie mogą tego wykorzystać.
- Dużo daje nam również podział na grupy wiekowe i to, że mamy oddzielne turnusy dla dzieci młodszych i oddzielne dla młodzieży. Dużo łatwiej pracuje się mając na obozie tylko dzieci w wieku 8-12 lat niż gdybyśmy mieli przedział 8-18 lat.
Dzieci, którym zabierzemy telefony bawią się dużo lepiej
W kolejnej części rozmowy poruszyliśmy temat telefonów ponieważ obozy dla dzieci w Bieszczadach, to jedne z nielicznych obozów w Polsce, na których zasady dotyczące telefonów są tak rygorystyczne.
- Początkowo mieliśmy zasadę, że umożliwiamy korzystanie z telefonów raz na 2-3 dni natomiast w tej chwili dzieci po przyjeździe dzwonią do rodziców i meldują, że dojechały bezpiecznie. I to tyle. Później telefony lądują w depozycie, a dzieci mają skupić się na zajęciach i zabawie. I po pierwszym szoku okazuje się, że bez telefonów zabawa jest jeszcze lepsza.
- Natomiast z pewnością wpływ na to, że uczestnicy zapominają o telefonach mają bardzo intensywne programy i duża ilość atrakcji. Przecież w niektóre dni nasze zajęcia trwają przez dużą część nocy, także na telefony nie ma po prostu czasu - śmieje się Ula.
I faktycznie, przez tych kilka dni, które spędziliśmy w Bieszczadach mieliśmy okazję obserwować uczestników obozów i rozmawiać z nimi. Nikt nie narzekał na brak telefonów, za to spora część uczestników deklarowała, że planuje wrócić w Bieszczady w kolejnym roku
Garść zdjęć z naszego pobytu na obozach w Bieszczadach znajdziecie w tym miejscu --> galeria zdjęć
Jak wygląda ośrodek Osada Podróżnika w Bieszczadach?
Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda ośrodek, w którym mieszkają uczestnicy, to zapraszamy do obejrzenia całego materiału.
A jeśli podobał Wam się filmik i/lub interesuje Was tematyka wyjazdów dla dzieci i młodzieży, to zapraszamy do obserwowania nas w mediach społecznościowych.
W tym sezonie planujemy bowiem zajrzeć do kolejnych ośrodków ale też częściej rozmawiać z uczestnikami Kolonii i Obozów...


Menu